O autorze
Ciocia Aga - zawodowo i całkiem prywatnie dla dwójki cudnych dzieciaków. Spotkać można ją w jednym z poznańskich przedszkoli, gdzie pracuje od kilku lat, na basenie lub ścieżce rowerowej. Czyta dużo, bo nie chce być statystycznym Polakiem, nie ma telewizora ani samochodu, za to ma swój blog oraz profil na facebooku

Z mózgu sieczka, czyli telewizja nie jest dla dziecka

Pixabay/mojzagrebinfo
Znacie "Gliniarza z Beverly Hills"? Film stary jak świat, który widział praktycznie każdy. Jako dziecko oglądałam go kilka razy i szczególnie pamiętam jedną scenę - Axel pyta kobietę "czy to twój wóz?", a ona odpowiada mu sarkastycznie "nie, tutaj wsiada się do dowolnego samochodu". Nic wielkiego, scena banalna i mało znacząca, ale mając kilka lat nie wiedziałam jeszcze, czym jest ironia i naprawdę myślałam, że gdzieś tam w Ameryce jest miasto, w którym możesz "pożyczać" sobie cudze samochody kiedy tylko chcesz.

Telewizja nie dla maluchów

Ten prosty przykład pokazuje, jak treści płynące z filmów i programów telewizyjnych są odbierane przez dziecko - dosłownie, wprost i bez cenzury. W wielu domach maluchy mają wprost nieograniczony dostęp do telewizora, a programy, które oglądają często nie są odpowiednie dla ich wieku i poziomu rozumienia. Badania opublikowane w czasopiśmie Archives of Pediatrics & Adolescent Medicine mówią nawet o tym, że oglądanie telewizji przez dzieci pomiędzy drugim a czwartym rokiem życia negatywnie wpływa na ich późniejsze zaangażowanie w życie klasowe i osiągnięcia w dziedzinie matematyki. Ponadto nadmierne oglądanie telewizji przez maluchy zwiększa szansę zostania ofiarą przemocy w szkole, wpływa na bardziej siedzący tryb życia, sięganie po tzw. śmieciowe jedzenie, a ostatecznie na nadwagę dzieciaków.



Ktoś na pewno powie zaraz "Oj tam, jedna bajka nikomu krzywdy nie zrobi". I ma rację, jedna, odpowiednia do wieku i rozwoju dziecka bajka będzie dla niego przyjemnością i rozrywką. Pod warunkiem, że NAPRAWDĘ będzie to jedna bajka, a nie dwugodzinny cykl kreskówek poprzedzony grą na tablecie lub oglądaniem filmików na you tubie. Dzieciaki do 7 roku życia powinny mieć ograniczony dostęp do wszelkich źródeł cyfrowych, tj. telewizji, komputerów, tabletów, smartfonów, laptopów i innych cudów technologicznych, które bombardują dźwiękami i obrazami. Dlaczego? Bo korzystając z nich stymulują tylko prawą półkulę mózgową, a zbyt duża stymulacja powoduje, że lewa półkula czuje się zaniedbana, a wraz z nią to, za co jest odpowiedzialna: mowa, obliczenia matematyczne, pisanie, logika, myślenia analityczne.

W dzisiejszych czasach coraz więcej dzieci zmaga się z zaburzeniami mowy - logopeda w przedszkolu i szkole jest wręcz niezbędny. Powodów tego zjawiska jest kilka, a jednym z nich jest zbyt duży dostęp do telewizji i komputerów. Gro dzieciaków ma problemy z koncentracją i skupieniem uwagi - nic dziwnego, skoro godzinami oglądają błyskający, trąbiący i szybko zmieniający się obraz. Przemoc na ekranie, której pełno jest nawet w kreskówkach, prowadzi do wzrostu agresji w realnym życiu. Badania mówią, że 7-11% dzieciaków naśladuje agresję ekranową, 30% zobojętnia się na przemoc, a u wielu powoduje ona stany lękowe.

Skutków nadmiernego oglądania telewizji i korzystania z komputera jest znacznie więcej:
- Brak ruchu i ćwiczeń fizycznych nie pozwala na odpowiedni rozwój małej i dużej motoryki
- Przesiadywanie przed telewizorem osłabia szkielet, powoduje wady kręgosłupa
- Dzieci mogą mieć problemy z rozwiązywaniem problemów i przewidywaniem konsekwencji swoich działań
- Kształtuje się nawyk bezkrytycznego przyjmowania komunikatów z mass mediów
- Obniżają się wyniki w nauce
- Nie rozwijają się umiejętności społeczne - zamiast bawić się z rówieśnikami dziecko siedzi przed telewizorem
- Zanika wrażliwość i inteligencja emocjonalna - przecież w telewizji wszystko jest udawane i na niby
- Pojawia się potrzeba ciągłej stymulacji, dzieci szybciej się nudzą - na ekranie wszystko dzieje się szybko i ciągle zmienia
- Nie rozwija się wyobraźnia i umiejętność fantazjowania - telewizja nie zostawia wiele do wyobrażenia, wszystko podane jest w gotowej formie

Co zatem robić? Pozwalać czy kategorycznie zabraniać?

Nauczyć jak korzystać mądrze - to jedyne dobre rozwiązanie. Telewizja i komputery to nie samo zło - służą do nauki, pracy i rozrywki, ale używanie nich przez dzieciaki powinno się odbywać na ustalonych warunkach, z rozsądkiem i umiarem oraz pod nadzorem dorosłych.

1. Miej kontrolę nad tym, co ogląda Twoje dziecko - dobierz programy, bajki i gry do jego wieku i możliwości poznawczych
2. Bądź jego towarzyszem - wspólne oglądanie telewizji czy gra na komputerze lub kinekcie będzie świetną okazją do wspólnego spędzenia czasu
3. Ustal zasady - pół godziny to pół godziny, konsekwentnie i bez negocjacji
4. Rozmawiaj z dzieckiem na temat tego, co oglądacie - upewnij się, że wszystko rozumie właściwie i wyjaśnij to, co trudne
5. Polub ciszę- nie właczaj telewizora tylko po to, żeby "coś w domu grało", przez to Twoje dziecko podgląda wiele programów i filmów niedostosowanych do jego wieku
6. Nie traktuj telewizora jak niani - posadzić dzieci przed ekranem dla chwili spokoju jest bardzo łatwo, ale czy warto tak często z tego korzystać?
Trwa ładowanie komentarzy...