O autorze
Ciocia Aga - zawodowo i całkiem prywatnie dla dwójki cudnych dzieciaków. Spotkać można ją w jednym z poznańskich przedszkoli, gdzie pracuje od kilku lat, na basenie lub ścieżce rowerowej. Czyta dużo, bo nie chce być statystycznym Polakiem, nie ma telewizora ani samochodu, za to ma swój blog oraz profil na facebooku

Rodzicu, nie irytuj się! 10 dziecięcych zachowań, które denerwują, ale są niezbędne dla rozwoju twojego dziecka

Fot. Pezibear/ Pixabay / CC0 Public Domain czasami tylko spokój może nas uratować
Dzieciaki są niesamowite. Każdego dnia uczą się czegoś nowego, poznają świat i doskonalą swoje umiejętności. Czasami są także mistrzami w wyprowadzaniu z równowagi swoich rodziców - w pół sekundy spokój i opanowanie mamy albo taty potrafi prysnąć niczym bańka mydlana. Ale spokojnie rodzicu, nie irytuj się! Niektóre z denerwujących cię zachowań są maluchom potrzebne i służą ich rozwojowi. Weź głęboki wdech, policz do stu i przeczytaj - może następnym razem pomoże ci to w opanowaniu nerwów.

1. Zabawa jedzeniem
Pyszny obiadek przygotowany przez ciebie ze starannością i miłością zamiast w brzuchu maluszka w większości ląduje na jego włosach, w nosie, na podłodze i stoliku. Spokojnie, zabawa z jedzeniem to pierwszy eksperyment twojego dziecka! Dzięki niej poznaje nie tylko smak danego pożywienia, ale też zapach, konsystencję, fakturę - to oddziałuje na niego wielozmysłowo. Zabawa jedzeniem może też zachęcić niektóre dzieciaki do próbowania i jedzenia różnych produktów.
2. "Brudna" zabawa i bałagan
Odwracasz wzrok na pięć sekund, a w tym czasie przez pokój przechodzi tornado (i dziwnym zbiegiem okoliczności nazywa się tak samo, jak twoja pociecha). Dzieciaki uwielbiają bałagan i zabawę z czymś, czym można się nieźle pobrudzić. Gotowanie z użyciem błota, malowanie bez pędzla (od czego są stopy i dłonie?), tarzanie się w piasku, pluskanie w kałuży - raj dla maluchów! Nie przejmuj się bałaganem, to okazja do nauczenia dziecka, że trzeba posprzątać po skończonej zabawie i wprowadzenia dobrych nawyków i obowiązków. Ponadto ta "brudna" zabawa jest świetnym sposobem na doskonalenie sprawności dłoni i małej motoryki dziecka, pozwala na stymulowanie jego zmysłów i rozwija wyobraźnię oraz kreatywność maluszka. Pamiętaj, że dzieci dzielą się na brudne i nieszczęśliwe.

3. Rozkojarzenie i brak skupienia

Pozorne słuchanie, nasze prośby trafiające w pustkę i proste czynności trwające niemal wieczność mogą nas łatwo wyprowadzić z równowagi. Musimy jednak pamiętać o dwóch rzeczach - po pierwsze mamy przed sobą dziecko, które nie potrafi jeszcze skupić się i skoncentrować przez dłuższy czas, a po drugie brak uwagi często wynika z tego, że maluch zajęty jest czymś innym. Tyle rzeczy dziej się dokoła - jedzie samochód, ptak śpiewa na drzewie, przez ulicę przechodzi pies, dzwoni telefon, w skarpetce pojawiła się dziura, na podłodze leży guzik - że nie sposób jest zapamiętać i przyjąć wszystkiego na raz.



4. Mówienie zdecydowanego "nie!"
Zjesz śniadanie? NIE! Umyj żeby - NIE! Ubierz czapkę- NIE! Nie, nie, nie! Gdy to proste, trzyliterowe słowo staje się ulubionym wyrazem malucha, rodzice muszą uzbroić się w cierpliwość i najlepiej nauczyć kilku technik medytacyjnych. Twoje dziecko nie jest złośliwe i wredne, ono po prostu odkrywa, że jest indywidualnością, że ma wpływ na otaczający go świat, chce poczuć się niezależne. Najlepiej ograniczyć wtedy pytania, na które można odpowiedzieć tak lub nie i np. zamiast pytać "czy zjesz śniadanie?" powiedzmy "chcesz kanapkę czy płatki?"

5. Histeria i wybuchy złości

Tupanie, krzyki, wrzaski i rzucanie się na podłogę to sytuacje dla nas kłopotliwe, szczególnie, gdy zdarzają się w miejscach publicznych. A to wszystko wina emocji - złość, frustracja, gniew, smutek mieszają się w dziecku i w końcu znajdują upust w postaci mało eleganckiego wybuchu. Na histerię należy reagować spokojem i po prostu ją przeczekać, a później spróbować nauczyć nasza pociechę bardziej cywilizowanych sposobów radzenia sobie z emocjami.
6. Energia, która aż roznosi
Niespożyta, niewyczerpywalna, ogromna i wręcz przytłaczająca nas energia dzieci może dziwić, zmęczyć, a czasami nawet zdenerwować. Sposób jest tylko jeden - zamiast sadzać przed tabletem lub telewizorem wypuść malucha na świeże powietrze. Ruch i zabawa na dworze to najlepszy sposób na to, by trochę energii stracić i by wieczorem dzieciaki grzecznie poszły spać.

7. "Przyklejenie" się do rodzica
Bywają dni, kiedy nie możesz wyjść nawet do toalety, bo dziecko dosłownie wisi na tobie i przykleja się do ciebie niczym rzep. Dzieje się tak dlatego, że jesteś dla swojej pociechy synonimem bezpieczeństwa, pewności i stałości. Zamiast narzekać przytul maluszka, porozmawiaj z nim i ciesz się bliskością- niedługo przyjdzie czas, gdy porzuci cię dla swoich rówieśników.

8. Wieczne pytanie "dlaczego?"
W rozwoju dziecka przychodzi taki okres, gdy nie ma zdania, do którego twoje dziecko nie zadałoby pytania "dlaczego?" albo "po co?" Ta ciekawość to bardzo dobry objaw - maluch chce poznawać świat, interesuje się nim i zadaje pytania. Całkiem zdrowy i normalny odruch. Zamiast wzdychać i się denerwować zacznij odpowiadać lub zachęć pociechę do wspólnego poszukiwania odpowiedzi. Przecież chcesz mieć bystre i mądre dziecko, prawda?

9. Czytanie tej samej książeczki non- stop

Pólka z książkami pełna jest ciekawych tytułów, a twój maluch uparł się na jedną książeczkę i od kilku dni domaga się czytania tej samej historii? Nic w tym dziwnego, bo dzieciaki lubią przewidywalność i powtarzalność, a rytuały zapewniają im poczucie bezpieczeństwa i przynoszą spokój. Nie martw się, jak wiele rzeczy w rozwoju dziecka i to z czasem minie - przynajmniej poćwiczysz swoją pamięć i po trzydziestym przeczytaniu tej samej książeczki wyrecytujesz jej treść bez zająknięcia.

10. Testowanie ustalonych granic

Dzieciaki nieustannie sprawdzają, czy ustalone przez nas zasady i postawione granice można ominąć, przeskoczyć, a przynajmniej odrobinę nagiąć - takie ich święte prawo. Czasami bywa to dla nas frustrujące, gdy po raz enty powtarzamy to samo i przypominamy daną zasadę, ale nie dajmy się pokonać zmęczeniu i złamać - dzieciaki potrzebują granic i reguł by czuć się bezpiecznie i nauczyć się funkcjonowania w świecie. To, że wymagamy i jesteśmy konsekwentni nie znaczy, że nie kochamy i nam nie zależy - wręcz przeciwnie!

Źródło: www.bellybelly.com.au
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...