Grupa naTemat

Do tego wieku wyrobisz w dziecku dobre nawyki - potem jest to bardzo trudne!

Fot. laterjay/ [url=https://pixabay.com/pl/my%C4%87-naczynia-myd%C5%82o-umywalka-1112077/]Pixabay[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]Nie bój się wymagać i powierzać dziecku obowiązków
Fot. laterjay/ Pixabay / CC0 Public DomainNie bój się wymagać i powierzać dziecku obowiązków
Czy pamiętacie, kiedy nauczyliście się wycierać buty przed wejściem do domu? Od kiedy wiecie, że rano i wieczorem należy myć zęby albo że po posiłku trzeba posprzątać na stole? Prawdopodobnie nie pamiętacie, bo rodzice uczyli was tego już od wczesnego dzieciństwa. Badania pokazują, że dobre nawyki i zwyczaje dotyczące obowiązków i prac domowych najłatwiej jest wyrobić u dzieci przed ukończeniem dziewiątego roku życia. Potem może okazać się to o wiele trudniejsze i mniej efektywne.

Czym skorupka za młodu nasiąknie…
Jeśli wprowadzisz swoje dziecko w obowiązki domowe i powierzysz mu zadania już od wczesnego dzieciństwa, to prawdopodobieństwo, że dobre nawyki zostaną zakorzenione w nim na stałe, jest bardzo wysokie. Badania pokazują, że wprowadzone i utrzymywane do dziewiątego roku życia zwyczaje są łatwiejsze do kontynuowania w późniejszych latach. Nie ma co liczyć na to, że dziecko samo kiedyś się nauczy, kiedyś będzie robiło, weźmie się pracy później - bez wymagań ze strony rodziców i ich działania w tym zakresie będzie to o wiele trudniejsze.

Badacze z Brown University przebadali blisko 50 tysięcy rodzin, by zobaczyć, dlaczego niektórzy rodzice wymagają od swoich dzieci, nakładają na nich obowiązki i odpowiedzialność, a inni są mniej zasadniczy i wstrzymują się od takich działań. Najczęściej podawanym powodem braku wymagań była obawa przed niepoprawnym wykonaniem zadania przez dziecko oraz opinia rodziców o tym, że coś niewarte jest wysiłku.
Niepowodzenie? Nauka!
Choć obserwowanie zmagań malucha z jakimś zadaniem może być dla rodziców trudne, a przypominanie o obowiązkach i upominanie dziecka niekomfortowe, to warto stawiać przed dziećmi wymagania i powierzać im zadania. Nie można też niepowodzeń i błędów traktować jako porażkę dziecka - to dla niego cenna nauka. Rodzic, który tłumaczy brak wymagań zdaniem "nie chce patrzeć, jak coś mu się nie udaje" może równie dobrze powiedzieć "nie chcę patrzeć, jak moje dziecko się uczy".

Dzieci uczą się poprzez popełnianie błędów, a każde niepowodzenie wzmacnia ich i sprawia, że stają się silniejsi. Nie można oczywiście wymagać zbyt wiele i dopasować zadania do wieku i możliwości dziecka, a w razie potrzeby służyć wsparciem i pomocą. Zanim rodzic zdecyduje się na interwencję, powinien najpierw zadać sobie cztery pytania:

1. Czy moje dziecko jest w prawdziwym niebezpieczeństwie?
2. Czy mogę zaakceptować wynik jego działań?
3. Jaki jest najlepszy i najgorszy scenariusz?
4. Czego moje dziecko nauczy się z tej sytuacji?

Jeśli nie jesteście pewni, jaki obowiązki możecie powierzyć dzieciom, tutaj znajdziecie ściągę z podziałem na wiek i propozycjami zadań. Bądźcie konsekwentni i nie bójcie się wymagać - wszak robicie to dla dobra waszej pociechy.


Źródło: www.psychologytoday.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PsychologiaWychowanie
Skomentuj